Historia rasy

Owczarek niemiecki jest rasa psów, a skoro pies był pierwszym udomowionym zwierzęciem, to wydawałoby się, że jest to bardzo stara rasa psów. Jak się okazuje nie tak bardzo. Nie mniej jest to naturalna rasa psów, czyli wyhodowana na bazie szczepów o podobnych cechach, jedynie odpowiednio modyfikowanych przez hodowców.

Pies, jako pierwsze zwierze stał się nieodłącznym towarzyszem człowieka i wędrował wraz z nim wzdłuż i wszerz kontynentu euroazjatyckiego. Naturalnym zjawiskiem było krzyżowanie się psów pochodzących z różnych stron, co znacznie utrudnia wyprowadzenie pni poszczególnych grup ras. Na pewno na początku ludzkich dziejów najważniejszymi zadaniami psów była pomoc w polowaniu oraz obrona przed rabusiami.
W miarę przechodzenia do bardziej osiadłego trybu życia doszła jeszcze jedna funkcja – pomoc w wypasie stad zwierząt hodowlanych oraz ochrona domostw. Z tego pnia wywodzą się wszystkie psy pasterskie, a wśród nich owczarek niemiecki. Jak się powszechnie uważa praprzodkiem psów pasterskich na terenie Europy Środkowozachodniej był pies z epoki brązu (dopóki nowe odkrycia nie ujawnią czegoś innego) nazwany przez swego odkrywcę Jeittelesa: „Canis Familiaris Matris Optimae” – wykopany niedaleko Ołomuńca w Czechach. Od niego wywodzą się psy pasterskie tego obszaru Europy. Nazywano je w wiekach średnich Hovawartami, czyli w przetłumaczeniu na współczesny język polski stróżami obejścia. W sposób naturalny poprzez wielopokoleniowe obcowanie z człowiekiem nabył on i zakodował w genach takie cechy charakteru jak czujność, nieufność, odwagę, karność i opiekuńczość.
Owczarki w różnych częściach Europy miały różne warunki pracy i związaną z tym różną budowę anatomiczną. Inaczej wyglądał wypas owiec na rozległych łąkach i pastwiskach, inaczej na górskich halach. Wypas owiec na terenie Niemiec miał swoja specyfikę związaną z dosyć wcześnie zapoczątkowaną uprawą roli i dużymi areałami tych upraw. Tereny wypasu owiec były ograniczone tymi uprawami. Stado owiec było w ustawicznym ruchu w poszukiwaniu odpowiednich terenów do wypasu, którymi z reguły były rowy, pobocza dróg, ścierniska, poplony itp. W takich warunkach stado musiało być kierowane precyzyjnie przez pasterza mającego do pomocy dwa psy, które miały dbać o zachowanie właściwego kierunku przemieszczania się stada. Żadna owca nie mogła się oddalić od stada, zatem pies musiał cały czas obiegać stado i po natrafieniu na niesforną owcę gryźć ją w tylne nogi, na tyle delikatnie, aby jej nie skaleczyć, ale równocześnie w taki sposób, aby czuła przed nim respekt i powróciła do stada.
Przy takiej pracy owczarek przebiegał dziennie ponad 40 km. Pies ten nie mógł być zbyt mały, gdyż owce nie czułyby przed nim respektu, nie mógł być również zbyt duży, gdyż wówczas szybciej by się męczył i nie nadążał za stadem. Musiał być również czujny i odważny by stawić czoło ewentualnym dzikim rabusiom mającym ochotę na obiad z jagnięcia. Z takich właśnie średnich psów została wyselekcjonowana nasza rasa.
www.zgrodusmoka.pl